30 day song challenge
day 14 - a song that no one would expect you to love
Czytam bardzo smutną książkę, nad którą płaczę niemalże jak bóbr. Napawam się pięknem zimy, choć mróz bezlitośnie szczypie w policzki i nos.... Poza tym- z okazji zbliżającego się sylwestra, oczywiście- mój organizm miał ochotę złapać jakiegoś wirusa, a lekarz uraczyć mnie antybiotykiem.
Ale wiecie, takie sprawy życia codziennego to pikuś, naprawdę. Kiedy pomyślę o tym, że inni mają gorzej... Nie, żeby mnie to pocieszało, tak tylko czasem się reflektuję, że nie ma co użalać się nad sobą. La vita e bella!
O tym, co mam na sobie i gdzie to kupiłam, opowiem kiedy indziej. Na razie zmykam, cieszyć się życiem, pałaszować mandarynki, i takie tam sprawy, wiecie.
P.S. Jak Wam się podoba mała zmiana na blogu? Zaczęło mnie denerwować to, jak wolno ładuje się mój blog, gdy korzystam z internetu na uczelni. Podoba się Wam takie rozwiązanie, czy moze lepiej byłoby zmienić wielkość zdjęć..?
Acha, jeszcze najważniejsze:
udanego sylwestra Wam życzę!
udanego sylwestra Wam życzę!
Poza tym to nie tylko koniec roku.. Kończy się tez konkurs C-Style- od poniedziałku macie już ostatnią szansę, by wysłać swoje zgłoszenia- więcej szczegółów tutaj.
Tym razem z wyborem faworytki mam naprawdę problem, bo podobają mi się po prostu wszystkie stylizacje!Ostatecznie jednak zagłosowałam na Karolinę i Klaudię, zaś pierwsze miejsce przyznałbym Ilonie... Zagłosować możecie tutaj.












Piękna całość!
ReplyDeleteświetne zestawienie! :)
ReplyDeletefajne zdjęcia, jakim cudem chodzisz w takich wysokich butach po śniegu i lodzie ?;)
ReplyDeleteśliczne zdjęcia i cały outfit!
ReplyDeleteostatnio lubię takie stonowane kreacje.
Zdradzisz, co to za książka?
ReplyDeletepozdrawiam :)
mika- i jeszcze ze złamanym obcasem :D Te buty mają akurat podeszwę antypoślizgową, która się całkiem nieźle sprawdza. Choć i tak, gdy nie zakładam spódnicy, latam najczęściej w glanach.
ReplyDeletevisala- jest link w tekście, tylko nie wiem czemu, zlewa się z kolorem czcionki. "Bez mojej zgody" Picoult.
Dziękuję za wyróżnienie! :*
ReplyDeleteco do zegarków - to fakt, drogie, ale za to jakie urocze *.*
ps. świetny set :>
ps2. Najlepszego w nowym roku! :*
ale musi Ci być ciepło w tej narzutce :) Szczęśliwego Nowego Roku :) !!!
ReplyDeletefajne butki !!
ReplyDeleteŚwietny zestaw!! Wszystkiego naj naj!!
ReplyDeleteMufka to jest piękno samo w sobie, a z pelerynką to już w ogóle Jane Austen, czy inne siostry Bronte albo Dickensy.
ReplyDeleteZ przyjemnością dodaję do Obserwowanych!
ReplyDeletePodoba mi się Twój styl ubierania się, a trafiłam tutaj szukając pomysłów na DIY.. ;)
Zapraszam do siebie!
xoxo
www.fashionablyyy.blogspot.com
Pedaly to waly !!!
ReplyDeleteWyglądasz przepięknie!
ReplyDeleteWybacz, mam lekkiego bzika w tym temacie, ale muszę to napisać, - wirusów NIE LECZY się antybiotykami! Pozdrów więc lekarza:D
Pięknie! I fajne zdjęcia :)
ReplyDeleteŚwietne.
ReplyDeleteHaha Anonimie, pozdrowię ;) Choć to miął być taki skrót myślowy, antybiotyk dostałam, ale z innego powodu... Mój "wirus" czy inne coś co siedzi w uchu nie zostało jeszcze zbadane na razie boli :P
ReplyDeletełażę od bloga do bloga i muszę Ci powiedzieć że te zdjęcia póki co wygrywają w rankingu [wśród szafiarskich blogów] - świetne <3
ReplyDeleteKocham twoje buty! Skąd je wynalazłaś?
ReplyDeleteyou are georgeous first time that I see your blog very nice.
ReplyDeleteNic oryginalnego -,-
ReplyDelete