- koszulka z bawełny (!), koniecznie nowa (!)- wyprana bawełna gorzej wsiąka farbę
- farby do malowania na tkaninach (albo zwyczajne, akrylowe). Dobre opinie słyszałam na rożnych forach na temat farb PIGMAL- niestety, kupować je trzeba na słoiczki po jednym kolorze, koszt jednego to ok. 6-7zł
- pędzelki- do farb akrylowych najlepiej nadają się te z włosia syntetycznego, ponieważ łatwo się je myje i nie pozostawiają smug
- folia samoprzylepna (dostępna np. w sklepie papierniczym albo budowlanym- jako folia do ochrony podłogi przez zabrudzeniem)
kawałek szyby wielkości wzoru, który chcemy malować (np. od antyramy)
- spinacze
Zaczynamy od
zaprojektowania wzoru, który chcemy przenieść na koszulkę. W moim przypadku był to napis, który już kiedyś zamieszczałam na koszulce. Niestety, pastele do tkanin okazały się na tyle nietrwałe, że po złożeniu koszulki zostawiły na niej nieestetyczne odbicia. Prania się nawet nie doczekała :)
zaprojektowania wzoru, który chcemy przenieść na koszulkę. W moim przypadku był to napis, który już kiedyś zamieszczałam na koszulce. Niestety, pastele do tkanin okazały się na tyle nietrwałe, że po złożeniu koszulki zostawiły na niej nieestetyczne odbicia. Prania się nawet nie doczekała :)
Napis należy wydrukować jako lustrzane odbicie (opcja dostępna w niektórych programach graficznych),
a następnie- za pomocą kalki- nanosimy go na papierową część folii samoprzylepnej. Acha: drukowanie od razu na folii wcale nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza w przypadku drukarki laserowej, wierzcie mi :P
a następnie- za pomocą kalki- nanosimy go na papierową część folii samoprzylepnej. Acha: drukowanie od razu na folii wcale nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza w przypadku drukarki laserowej, wierzcie mi :P
Na folii wycinamy wzór ostrymi nożyczkami, starając się zachować miejsca puste, takie jak kółeczko w środku "O" czy trójkącik w "A".Szybkę należy włożyć do koszulki, następnie materiał naciągnąć nieco i przyczepić spinaczami, by pozostał na swoim miejscu. Szyba służy izolacji jednej warstwy materiału od drugiej, by ta nie pobrudziła się farbą. Czemu właśnie szyba? Wcześniej użyłam bardzo grubego kartonu, nie pomyślawszy, że ten- po wyschnięciu farby- przyklei się do materiału, przez co koszulka była do wyrzucenia. Szyba nie wchłania farby i będzie się dała ładnie odkleić, aczkolwiek z drugiej strony istnieje ryzyko, że farba może się pod nią nieco rozlać, przez co wzór będzie nieco rozmyty (idealnie równych brzegów nie udało mi się uzyskać; nie wiem, czy to kwestia tej szyby właśnie, czy niedokładnie przyklejonej folii, czy po prostu farba powinna być gęstsza. Prawdopodobnie zamiast szyby nadawałaby się też korkowa/ drewniana podkłada (która wchłonie część farby),, ale sama jeszcze nie wypróbowałam.
| Koszulka gotowa do malowania (inna tym razem) |
| Po malowaniu i odklejeniu folii, środki liter jeszcze zostały. |
Po nałożeniu co najmniej dwóch warstw farby (czasem może się okazać, że potrzebne jest ich więcej), pozwalamy koszulce wyschnąć (ok. 12 godzin). Po tym czasie zdejmujemy delikatnie folię oraz wyjmujemy szybkę. Za pomoca pęsety odklejamy tez środki literek (na zdjęciu zostały jeszcze nie odklejone).
By utrwalić wzór, koszulkę prasujemy przez kawałek papieru (najlepiej śniadaniowego) w temp. 180 stopni przez 2-3 minuty. Wzór nie powinien się zniszczyć w praniu, jednak na wszelki wypadek koszulkę nalezy prać na lewej stronie.
Gotowe :)
| po lewej- koszulka malowana pastelami do tkanin, po prawej- malowana farbą. Pastele są zdecydowanie wygodniejsze i wzór wygląda lepiej, niestety jednak z ich trwałością już gorzej. |
p.s. Dawno nie było:
day 16 - a song that you used to love but now hate
(na swoją obronę dodam, ze miałam wtedy 13 lat ;P)
(na swoją obronę dodam, ze miałam wtedy 13 lat ;P)
A teraz... Surprise!

A czy nie lepiej by było zrobić szablon z tektury a nie z folii i przy jego pomocy odrysować ołówkiem na koszulce i wypełnić kontury farbą? Myślę że wyszłoby lepiej bo farba by się nie rozlewała, bo pomysł bardzo fajny tylko tak wyszło średnio... ;)
ReplyDeleteNo właśnie bałam się, ze wtedy nie uda mi się nie wyjść pędzelkiem poza linię- zależało mi na ostrych konturach (które i tak nie do końca wyszły ;P). Nic to, będę próbować dalej :)
ReplyDeletejaka piękna instrukcja :)pomysł rewelacyjny
ReplyDeleteNo i to jest świetne! Naprawdę. Koszulka wyszła ślicznie, chociaż ja wybrałabym inny wzór. Powoli uzależniam się od twojego bloga :D Czy już polecałam eveetlacaroline.wordpress.com ? Jeśli nie - zachęcam do zaglądania. Każdego
ReplyDeleteE tam :) Dobrze Ci wyszło :)
ReplyDeleteJesteś pewna, że farby akrylowe będą trwałe? Kiedyś malowałam nimi, przez przypadek ubrudziłam spodnie - zeszło całkowicie po 3-4 praniach ; )
ReplyDeleteŚwietny pomysł :)
ReplyDeleteYou are goody!
ReplyDeleteDIY never die ;-) Stare dobre. Super! Rozlanie tez ma swój urok hand madu. Przecież doskonałość to pierwszy stopień do nudy.
ReplyDeleteAnonim 20:39- bo nie przyprasowałaś potem, ha! :D
ReplyDeleteA tak na serio nie wiem, teoretycznie są do farby do tkanin (to raz) i to utrwalane dwa- trzy razy żelazkiem (to dwa), ale jeszcze nie miałam, okazji jej prać.
świetnie Ci to wyszło. jesteś niesamowita. no i inspirujesz! :)
ReplyDeleteświetny pomysł i bardzo dokładny instruktarz! sama musze coś wykombinować, bo ciągle mi za mało koszulek z fajnymi motywami!
ReplyDeletepozdrawiam
http://mikalafashion.blogspot.com/
super pomysł!
ReplyDeletez Twoich dzieł najbardziej podoba mi się ta szara wersja :))
a moje farby leżą i gniją w szafie. zupełnie o nich zapomniałam. ta twoja instrukcja to długa i skomplikowana. ja biorę farby, bazgrolę, pod spód wkładam cokolwiek w sumie;) i voila. może nie tak pięknie, ale szybciej;)
ReplyDeleteNie przepadam za napisami na t-shirtach ale świetnie Ci wyszło, bardzo mi się podoba!!! :D
ReplyDeleteKiedyś równiez bawiłam sie farbkami akrylowymi, teraz, na wiosnę, chyba znowu do nich wrócę ;)
Ciekawy i oryginalny pomysł. Sama bym się za to nie wzięła, bo niestety nie mam cierpliwości, ale w czyimś wykonaniu jak najbardziej mi się podoba :)
ReplyDeleteŚwietny blog i świetna właścicielka :)
odpowiedź odnośnie torebki. Kupiłam i ja robiłam zdjęcia:) Przyszła kilka dni temu. Nie wiem skąd była twoja, ale ta śmiało pomieści kilka grubych zeszytów A4. Wykonana jest z bardzo grubej eko skóry więc nie ma mowy żeby coś jej się stało :)
ReplyDeleteFantastyczna :)
ReplyDeleteZapraszam do siebie dopiero zaczynam ;)
Ciekawy pomysł :)
ReplyDeletefajne bluzki :)
ReplyDeletea jeżeli chodzi o chustę, tzn że masz dobry gust ;)
Fajny pomysł i ładnie Ci wyszło ;D
ReplyDeleteniestety, średnio Ci wyszło, ale doceniam kreatywność.
ReplyDeleteBuźka!
Super stronka
ReplyDeleteZapraszam na http://ania-krajewa-krajewska.blogspot.com
No i brawo! Jestem wdzięczna, bo tym wpisem pomogłaś mi niezmiernie :) Z pewnością skorzystam.
ReplyDeletePozdrawiam GosiaB.
http://wpoczekalni.blogspot.com/
spoko, ja robię od szablonów, które rysuję. Ale Twoje bardzo fajne.
ReplyDeletezapraszam, http://regardlessclothers.blogspot.com/