Jakiś czas temu obiecałam na facebooku, ze napiszę nieco o aparatach - serdecznie zapraszam do lektury zainteresowanych tą tematyką, jak i tych, którzy w przyszłości będą być może planować zakup takiego sprzętu. W sieci znajdziecie zapewne wiele tego typu poradników, ale zauważyłam, że bardzo trudno w nich o obiektywizm, poza tym pojawia się w nich dużo skomplikowanych zwrotów, które dla kogoś,kto dopiero wybiera swój pierwszy aparat, mogą okazać się niezrozumiałe. Postanowiłam stworzyć swój poradnik, bazując na moim własnym doświadczeniu - profesjonalistą nie jestem więc za wszelkie ewentualne błędy lub uproszczenia przepraszam - poprawcie mnie, jeśli się z czymś nie zgadzacie :)
Pierwszym dylematem jest zawsze: Canon czy Nikon? Wybór systemu powinien być dobrze przemyślaną decyzją: wiąże się ona z późniejszym wyborem obiektywów, lamp i innych akcesoriów dedykowanych dla tego właśnie systemu, a jego zmiana jest niełatwa i oznacza zazwyczaj dość spore koszta...
Ciężko jednak podjąć tę trudną decyzję nie mając zbytniego doświadczenia w dziedzinie fotografii, ani tym bardziej nie będąc w stanie sprecyzować swoje oczekiwania, a szukanie obiektywnych porad to jak szukanie igły w stogu siana. Wiadomo- każda pliszka swój ogonek chwali, a wojny dotyczące wyższości Canona/Nikona/Sonego osiągają niekiedy poziom bójek ze stadionów: wielu pseudofotografów, na wzór pseudokibiców, czuje się w obowiązku przekonać pozostałych do „Jednego Słusznego Systemu”. Jeśli ktoś na pytanie „Sony a500 czy Pentax k-x?” odpowiada „to syf, kup lepiej Canona”… To jest burak, nie fotograf ;).
![]() |
| Wiele osób spytanych o wymagania dotyczące aparatu odpowiada: "żeby miał takie ładne, rozmyte tło". W rzeczywistości nie jest to jednak kwestia aparatu, ale jasnego obiektywu. |
Ciężko jednak podjąć tę trudną decyzję nie mając zbytniego doświadczenia w dziedzinie fotografii, ani tym bardziej nie będąc w stanie sprecyzować swoje oczekiwania, a szukanie obiektywnych porad to jak szukanie igły w stogu siana. Wiadomo- każda pliszka swój ogonek chwali, a wojny dotyczące wyższości Canona/Nikona/Sonego osiągają niekiedy poziom bójek ze stadionów: wielu pseudofotografów, na wzór pseudokibiców, czuje się w obowiązku przekonać pozostałych do „Jednego Słusznego Systemu”. Jeśli ktoś na pytanie „Sony a500 czy Pentax k-x?” odpowiada „to syf, kup lepiej Canona”… To jest burak, nie fotograf ;).
Każda firma ma w swojej ofercie zarówno lepszy jak i gorszy sprzęt, wszystko zależy od naszych potrzeb i zasobności portfela. Obecnie na rynku konkuruje ze sobą 5 największych producentów: Canon, Nikon, Sony, Pentax i Olympus. Wykaz wszystkich cyfrowych lustrzanek tych firm , uszeregowanych w przyjemnie przejrzystej tabeli (według daty produkcji oraz stopnia zaawansowania), znajdziecie tutaj, klikając w odpowiednie logo:
Jak widać, najdłużej produkcją cyfrowych lustrzanek zajmują się Canon (2000 rok, model D30) i Nikon (1999rok, model D1). Można ich uznać za zdecydowanych liderów, zarówno ze względu na okres produkcji jak i ilość modeli dostępnych na rynku. Wiąże się to także z większą dostępnością obiektywów i akcesoriów- chociażby na Allegro (http://allegro.pl/obiektywy-50590) widać, że ilość samych obiektywów do Nikona wynosi tyle, ile suma wszystkich szkieł Sony, Pentaxa i Olympusa.
Ciężko porównywać obydwa te systemy jako całość (raczej konkretne modele), ale w największym uogólnieniu aparaty Canona chwalone są za piękne oddanie kolorów i bajkowe fotografie, natomiast Nikony za ich szybkość i niezawodność (mój znajomy pracujący w serwisie Optotechnika stwierdził, że Nikony naprawia zdecydowanie rzadziej niż jakiekolwiek inne aparaty). Niestety, za znaczek C/N trzeba zapłacić więcej niż za aparat o podobnych parametrach produkowany przez jedną z pozostałych trzech firm, dlatego przy niższym budżecie warto wziąć pod uwagę zakup Olympusa, Pentaxa czy Sonego. Ten pierwszy ma zdecydowanie najmniejszy udział na rynku, przez co bardzo trudno dokupić do niego obiektywy czy akcesoria, jednak obiektywy Olympus Zuiko zbierają same pozytywne opinie w Internecie. Ten drugi przoduje pod względem szumów na matrycy – najnowsze modele K-x, k-r czy k-5 nie szumią prawie wcale, nawet na bardzo wysokich ISO (6400), co pozwoli na wykonanie nieporuszonego zdjęcia nawet w bardzo słabym oświetleniu. Ostatni jest najpopularniejszym z trzech konkurentów C/N, oferuje sporo modeli z niezłym jakościowo zapisem filmów, aparaty bezusterkowe oraz (tu moje spostrzeżenie) najlepszą stabilizację matrycy. No właśnie - co to oznacza? Podczas gdy Canon i Nikon wymagają stabilizowanych obiektywów (a te są nieco droższe), do Pentaxa, Sonego i Olympusa można za pomocą przejściówki eksperymentować ze starymi, analogowymi szkłami- a tych na rynku wtórnym jest mnóstwo (http://allegro.pl/obiektywy-m42-50597 + wszelkie bazary, targi staroci, giełdy) i kosztują grosze (przykładowo- canonowska 50 1.4 na rynku wtórnym kosztuje koło 1 tys. zł; pancerny analogowy obiektyw takumara czy rikenona, także 50 1.4 zazwyczaj 300zł). Takie obiektywy, rzecz jasna, nie mają Autofokusa, tzn. same nie nastawiają ostrości (trzeba ją ustawiać ręcznie - najlepiej jeśli mamy aparat z opcją manualnego ostrzenia w Live Wiew albo z jasnym, pentapryzmatycznym wizjerem), ale za niewielkie pieniądze można pozwolić sobie na zakup całej masy obiektywów i dowolnie na nich eksperymentować (np. łącząc je razem albo wykorzystując je jako obiektywy do makrofotografii). Oczywiście, obiektywów M42 można także używać posiadając C/ N, jednak bez stabilizacji trudniej zrobić nimi nieporuszone zdjęcie bez statywu (aczkolwiek tu są zdania podzielone wśród użytkowników, wprawni fotografowie nawet wyłączają stabilizację matrycy w aparatach, które takową posiadają). Dodatkowo posiadacze Nikona, używając szkieł M42, muszą wybierać pomiędzy możliwością ostrzenia na nieskończoność w zwykłym adapterze, albo utratą jakości używając adaptera z dodatkową soczewką.
Moją pierwszą lustrzanką, na której zakup zdecydowałam się po przewertowaniu kilkuset poradników, wypowiedzi na forach i profesjonalnych testów, była Sony Alpha 100 – aparat służył mi doskonale zarówno do zdjęć blogowych, upamiętniania wakacji, zjazdów rodzinnych czy sesji dla znajomych. Aparat nie kosztował zbyt dużo, a zaoszczędzoną kwotę zainwestowałam w dobre obiektywy (słusznie mi ktoś kiedyś doradził- „zacznij od taniego korpusu z dobrym szkłem, nigdy na odwrót. Efekt będzie oszałamiający”). Dzięki nieskomplikowanej obsłudze (i świetnej instrukcji :) umożliwił mi on wejście w świat lustrzanek. Po półtora roku zaczęłam rozglądać się za nowym aparatem, priorytetem była dla mnie mniejsza ilość szumów. Przez moje ręce w międzyczasie przeszedł Pentax k-x - owszem jeśli chodzi o szumy (a raczej ich brak) to zdjęcia były wręcz oszałamiające, ale po miesiącu go oddałam - raz, trudno było znaleźć do niego obiektywy i akcesoria, dwa - był zbyt lekki i miał za dużo opcji, trzy... chyba już za bardzo przyzwyczaiłam się do Sonego :). Obecnie posiadam A500 ale w dziwny sposób nie czuję się z nim tak komfortowo jak z A100 - nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia, choć niższe szumy i uchylany wyświetlacz przemawiają na korzyść A500. Mając jednak większe fundusze kupiłabym dziś prawdopodobnie Canona ze względu na większe możliwości eksperymentowania dzięki dostępności akcesoriów, większy wybór obiektywów i ich ładne (moim zdaniem) kolory - moje marzenie to 7D/5D Mark II, ale cóż, jak się nie ma co się lubi to... Lubi się to, na co nas stać ;)





Czekam na więcej :)
ReplyDeleteBardzo przydatny post ...właśnie jestem na etapie poszukiwań:) dziękuje i pozdrawiam serdecznie.
ReplyDeletedobry post, na pewno się przyda, wielkie dzięki :)
ReplyDeleteja posiadam Nikon D80. polecam :-)
ReplyDeleteCiekawy post, osobiście używam Canona i zawsze chwalę aparaty tej firmy, choć nie przekreślam np. sony alfa bo uważam, że każdy powinien wybrać sam co mu pasuje najbardziej. Skoro ktoś potrzebuje narzędzia do rozwijania swojego hobby to nie musi wcale mieć najnowszego profesjonalnego Canona czy Nikona, Pentax też się nada pod warunkiem, że ów ktoś wie jak z niego korzystać także słusznie się tu wypowiadasz :))
ReplyDeleteNo to przybij piątkę, myślę tak samo, całkowicie się zgadam :)
Deletesama niedawno kupiłam lustrzankę, jestem w liceum plastycznym na profilu foto i doradzali mi Canona. kupiłam najnowszą wersję CanonEOS600D. jak dla mnie jest on idealny! ma wiele funkcji, a do tego firma uprościła menu i mając pierwszy raz w rękach taki aparat od razu można się połapać o co chodzi ;) polecam
ReplyDeletezapraszam
przydatna notka, bo zbieram pieniądze na lustrzankę ;)
ReplyDeleteNikon!♥ zdecydowanie, sama mam Nikona♥ najlepsza marka, przynajmniej jako jedyna produkuje właściwie tylko aparaty i dodatki związane z optyką, więc specjalizuje się w tym ;> zapraszam do mnie.
ReplyDeleteof-tribe.blogspot.com
To niestety o niczym nie świadczy, jedynie o polityce firmy. Tak samo można powiedzieć że np. Leica jest najlepsza, bo najpierwsiejsza. :)
Deleteja jestem od lat związana z Nikonem i nie zastąpiłabym go na żadną inną firmę :)
ReplyDeletexoxo
Nawet szczerze mówiąc nie wiedziałam, że canon z zasady wymaga stabilizowanych obiektywów, ale u mnie wiedza fotograficzna jest mniej rozwinięta od tej filmowanej bo do tego używam głównie canona. I muszę przyznać, że jak komuś nie przeszkadza brak autofocusa i dobrze ustawi iso i migawkę to nie odczuwa się tak bardzo nieustabilizowanego obiektywu starego typu. Mam właśnie 50 1.4 takumara i to jest tak magiczne szkło, że nie da się tego opisać. Ale należy przy tym pamiętać, że trzeba się zaopatrzeć w przejściówki i nie ma jeden uniwersalnej tak naprawdę, bo inna jest do nikkora inna do takumara i inna do m42. Ale efekt jaki mozna uzyskac jest z całą pewnością tego warty :)
ReplyDeletePamiętam, że jak zaczynałam rozglądac się za lustrzanką to pierwsze gdzie poszlismy to do sklepu sonego. Ale niestety pan sprzedawca jednym tesktem mocno zraził mnie do zakupienia tego aparatu. Bo szukałam opcji lustrzanka do kręcenia filmów w HD. A pan do mnie z wyrazem niesmaku w twarzy "ale nasze aparaty słuzą do robienia zdjęc, do filmowania mamy kamery". No coz.. ;)
O, mój błąd - zaczęłam się bardziej interesować canonami i wyszło na to, że masz dy wyboru: stabilizacja albo brak (wersja obiektywu ze stabilizacją jest oczywiście droższa lub za tę samą cenę - ciemniejsza).
DeleteJa także mam taka, magicznym bym go nie nazwała bo dość mocno abberuje przy 1.4, przestaje dopiero na 2.5. Nie wiem czy to kwestia egzemplarza czy "ten typ tak ma", ale nie do końca się do niego przekonałam. Zastanawiam się, czy polować na inny egzemplarzy cz nie przesiąść się na TAKa 55/1.8.
Ech niestety miałam kiedyś podobne odczucia, ale kiedy kupowałam sprzęt z innej branży - są tacy sprzedawcy którzy twierdzą ze wiedzą lepiej, czego chcemy :P
Ciekawy wpis, rzeczywiście trudno gdziekolwiek znaleźć obiektywną i fachową poradę dotyczącą wyboru systemu: Nikoniarze jaraja się swoim sprzętem, Canoniarze polecaja canona bo tak, co widać chociażby w komentarzach pod tym postem
ReplyDeleteFajny poradnik, na pewno się przyda!!! :)
ReplyDeleteWłaśnie się zorientowałam, że chodzimy do tej samej szkoły ;)
ReplyDeleteHaha jak to? Bywam w paru szkołach, w której mnie widziałaś? :)
ReplyDeleteNie widziałam Cię osobiście w żadnej, ale ostatnio przypadkowo wpadłam na Twój post na forum WSR-u ;)
DeleteOoo haha, miło :)
Deleteświetny post, ja swój pierwszy aparat kupowałam w ciemno i najistotniejsza była dla mnie cena, tak jak piszesz. ale z upływem czasu nie żałuję, może tylko tego, że kupiłam go ze zwykłą kitówką, a nie zainwestowałam od razu w coś lepszego i teraz dopiero rozglądam się za lepszym obiektywem .
ReplyDeleteja mam Nikona i jestem zadowolona!
ReplyDeleteooo świetna notka! bardzo dużo się można dowiedzieć :) ja mam canona - ale jak to określił pan w sklepie - jest to hybryda :D
ReplyDeleteOo fajny poradnik na pewno się przyda buźka bede wpadała częściej pewnie :*
ReplyDeleteRozmyte tło nie jest kwestią jasności obiektywu,a wartością przysłony im przysłona mniejsza tym tło (background) bardziej rozmyte im wartość wyższa tym tło ostrzejsze(GO-Głębia ostrości)
ReplyDeleteOwszem, ale od przesłony zależy jasność obiektywu, czyż nie?
DeleteSuper informacje bardzo przydatne :)
ReplyDelete